Orban zmienia front: Miękiszon, jak się okazało

Orban zmienia front: Miękiszon, jak się okazało
Autor Magdalena Kamińska
Magdalena Kamińska15.12.2023 | 5 min.

Orban zmienia front w sprawie Ukrainy, uginając się pod naciskiem Unii Europejskiej. Jak się okazało, premier Węgier nie jest już tak nieustępliwy jak dawniej i zgodził się m.in. na otwarcie negocjacji akcesyjnych Ukrainy z UE. Stało się tak podczas niedawnego szczytu w Brukseli, kiedy to Orban, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, "dyplomatycznie opuścił salę" przed głosowaniem w tej sprawie. Eksperci komentują, że węgierski premier zachował się jak "miękiszon" i to kwestią czasu, by jego rząd przestał blokować także unijną pomoc dla zaatakowanej przez Rosję Ukrainy.

Orban jak miękiszon

Podczas niedawnego szczytu w Brukseli premier Węgier Viktor Orban zachował się jak miękiszon i ugiął się w kwestii otwarcia negocjacji akcesyjnych Ukrainy i Mołdawii z Unią Europejską. Przed głosowaniem w tej sprawie dyplomatycznie opuścił salę, co stało w sprzeczności z jego wcześniejszą nieustępliwą postawą.

Jak komentuje prof. Renata Mieńkowska-Norkiene, politolożka i europeistka z UW, takie zachowanie Orbana oznacza zmianę jego dotychczasowego frontu antyukraińskiego. Węgierski premier nie blokuje już kolejnych kroków zbliżających Ukrainę do Unii Europejskiej.

Eksperci są zgodni, że jest to przełom w postawie Orbana, który do tej pory konsekwentnie sprzeciwiał się integracji Ukrainy z UE. Jego nagła ustępliwość zaskoczyła wielu obserwatorów.

Zdaniem analityków, presja ze strony unijnych partnerów na Orbana rosła z każdym miesiącem i w końcu zmusiła go do zmiany frontu. Od pewnego czasu był on coraz bardziej izolowany ze swoimi antyukraińskimi postulatami.

Czynniki wpływające na decyzję Orbana

Jakie czynniki mogły zadecydować o nagłej zmianie postawy Orbana wobec Ukrainy? Eksperci wskazują kilka możliwych przyczyn.

Po pierwsze, Rosja nie odnosi sukcesów na froncie, a tymczasem Ukraina - przy wsparciu Zachodu - skutecznie odpiera rosyjską inwazję. Słabnąca pozycja Rosji osłabia także sojuszników Kremla, do których zaliczał się Orban.

Po drugie, Węgry chcą nadal korzystać z funduszy unijnych, które stanowią znaczącą część budżetu tego kraju. Veto w sprawie Ukrainy mogłoby je zagrozić, więc Orban musiał się wycofać.

I wreszcie po trzecie, zbliżają się wybory na Węgrzech i twarde trzymanie się antyukraińskiego kursu zaczynało szkodzić Orbana w sondażach. Stąd nagła zmiana retoryki.

Negocjacje akcesyjne Ukrainy i Mołdawii ruszają

Opuściwszy salę obrad przed głosowaniem, Orban odblokował proces przyznania Ukrainie i Mołdawii statusu państw kandydujących do UE. Oznacza to oficjalne otwarcie negocjacji akcesyjnych z tymi krajami.

Ukraina Mołdawia
44 mln mieszkańców 2,6 mln mieszkańców
603 549 km2 powierzchni 33 846 km2 powierzchni

Jak wynika z danych w tabeli, Ukraina znacznie przewyższa liczbą ludności i powierzchnią Mołdawię. Jednak oba te kraje mają teraz zielone światło, by rozpocząć rozmowy o członkostwie w UE.

Otwiera to dla nich perspektywę akcesji, choć cały proces może potrwać wiele lat. Wcześniej trzeba wypełnić szereg wynegocjowanych warunków dotyczących m.in. reform gospodarczych, walki z korupcją czy praworządności.

Mimo to już samo otwarcie negocjacji to duży sukces dla Ukrainy i Mołdawii, które deklarują pełną determinację w dążeniu do członkostwa w UE. Kluczowe było "zielone światło" ze strony Orbana, który do tej pory blokował jakiekolwiek postępy w tej sprawie.

Orban wykazał się elastycznością i otworzył drogę do negocjacji dla Ukrainy. Teraz wszystko w rękach Ukraińców - powiedziała von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej.

Słowa przewodniczącej KE dobrze podsumowują obecną sytuację. Piłka jest teraz po stronie Ukrainy. Jeśli wykaże się determinacją i konsekwentnie będzie wprowadzać reformy zbliżające ją do standardów unijnych, akcesja stanie się tylko kwestią czasu.

Czytaj więcej: Czy TVP planuje okupację?

Podsumowanie

Orban zmienia front: Miękiszon, jak się okazało

W moim artykule przyjrzałem się zmianie retoryki Viktora Orbana wobec Ukrainy. Pokazałem, że węgierski premier zrezygnował ze swojego twardego antyukraińskiego kursu i zgodził się na otwarcie negocjacji akcesyjnych Ukrainy z UE. Stało się tak podczas niedawnego szczytu w Brukseli.

Przeanalizowałem możliwe przyczyny, które wpłynęły na decyzję Orbana. Zaliczyłem do nich m.in. słabnącą pozycję Rosji w wojnie z Ukrainą, chęć dalszego korzystania przez Węgry z funduszy unijnych oraz zbliżające się wybory w tym kraju.

Pokazałem również, że oprócz Ukrainy zielone światło do rozpoczęcia rozmów o akcesji dostała także Mołdawia. Przedstawiłem podstawowe informacje o obu tych krajach, porównując je ze sobą.

Na koniec wskazałem, że piłka jest teraz po stronie Ukrainy. Jeśli będzie konsekwentnie wprowadzać reformy zbliżające ją do UE, członkostwo jest tylko kwestią czasu. Kluczowa była zmiana nastawienia Orbana.

5 Podobnych Artykułów

  1. Kościół w Kostowcu - Dusza Religijna Miasta: Oaza Wiary i Społeczności
  2. Międzynarodowy Dzień Pizzy: 50 różnych smaków w Łodzi
  3. Jerzy owsiak: polityka a służba zdrowia - co warto wiedzieć
  4. Mariusz Kamiński w nowej roli? Szokujące doniesienia o liderze PiS
  5. Sezon zakupów prezentów u progu! Porównaj ceny i zaoszczędź.
tagTagi
shareUdostępnij artykuł
Autor Magdalena Kamińska
Magdalena Kamińska

Jako filmowa podróżniczka snuję się przez fabularne krainy, dzieląc spostrzeżenia. Seriale tkwią we mnie jak emocje w kadrze. Sport to energia, którą wpleciono w mój kod. Zwierzęta to moje duchowe lustra, a edukacja – klucz do odkryć.

Oceń artykuł
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Komentarze(0)

email
email

Polecane artykuły