Największa farma fotowoltaiczna w Polsce jest w Kleczewie

Największa farma fotowoltaiczna w Polsce jest w Kleczewie
Autor Magdalena Kamińska
Magdalena Kamińska

25 września 2026

Gdy mówimy o największej farmie fotowoltaicznej w Polsce, trzeba dziś rozdzielić dwa pojęcia: samą moc paneli oraz cały projekt hybrydowy, który łączy słońce i wiatr. Po rozbudowie liderem pod względem mocy fotowoltaicznej jest Kleczew Solar & Wind, ale historyczne znaczenie farmy w Zwartowie nadal jest ogromne. Poniżej wyjaśniam, gdzie znajdują się oba obiekty, ile mają mocy i dlaczego ich skala ma znaczenie dla polskiego OZE.

Najważniejsze fakty o liderze polskiej fotowoltaiki

  • Kleczew Solar & Wind ma 250,7 MW mocy fotowoltaicznej.
  • Cały projekt hybrydowy w Kleczewie osiąga blisko 270 MW, ponieważ obejmuje także turbiny wiatrowe.
  • Instalacja powstała na zrekultywowanych terenach pokopalnianych w Wielkopolsce.
  • Kompleks ma około 445 tys. paneli i może dostarczać energię dla nawet 100 tys. gospodarstw domowych.
  • Drugim najważniejszym punktem odniesienia pozostaje Zwartowo na Pomorzu, którego pierwszy etap miał 204 MWp.

Ogromne połacie paneli słonecznych i wiatraki tworzą największą elektrownię słoneczną w Polsce, symbol postępu w zielonej energii.

Największa elektrownia słoneczna w Polsce znajduje się dziś w Kleczewie

Po zakończonej w 2026 roku rozbudowie Kleczew Solar & Wind dysponuje 250,7 MW mocy fotowoltaicznej. Oznacza to, że pod względem samej części słonecznej wyprzedził wcześniejszego lidera, czyli farmę w Zwartowie. Jak podaje ORLEN, instalacja może w ciągu roku wyprodukować energię odpowiadającą zużyciu nawet 100 tys. gospodarstw domowych.

Cały kompleks ma moc bliską 270 MW. Oprócz paneli obejmuje cztery turbiny wiatrowe o łącznej mocy 19,2 MW, dlatego formalnie jest projektem hybrydowym. To rozróżnienie ma znaczenie, bo w artykułach i materiałach branżowych można spotkać różne liczby odnoszące się raz do fotowoltaiki, a raz do całego obiektu.

Gdzie znajduje się Kleczew Solar & Wind

Farma leży w Wielkopolsce, na terenach po odkrywkach węgla brunatnego. Zamiast zajmować nowe grunty rolne, inwestor wykorzystał obszar wymagający zagospodarowania po działalności górniczej. Moim zdaniem to jeden z najciekawszych elementów tego projektu, ponieważ transformacja energetyczna nie kończy się na wymianie źródła prądu. Równie ważne jest ponowne wykorzystanie terenów, które wcześniej pełniły funkcję przemysłową.

W kompleksie pracuje blisko 445 tys. paneli fotowoltaicznych. Infrastruktura została zaprojektowana tak, aby w przyszłości można było zwiększyć moc przyłączeniową do około 334 MW, ale nie oznacza to jeszcze, że cała ta moc już działa.

Dlaczego Kleczew wyprzedził Zwartowo

Przez kilka lat za największą polską farmę fotowoltaiczną uznawano obiekt w Zwartowie na Pomorzu. Jego pierwszy etap uruchomiony w 2022 roku miał 204 MWp, a cała inwestycja zajmuje około 300 ha. Zwartowo stało się symbolem wejścia polskiej fotowoltaiki w skalę przemysłową i nadal należy do najważniejszych farm PV w kraju.

Kleczew osiągnął większą moc po rozbudowie w latach 2024-2026. Nie chodzi więc o nagłą zmianę technologii, lecz o zwiększenie liczby paneli i wykorzystanie gotowej infrastruktury energetycznej. W tym przypadku dodatkową korzyścią jest połączenie źródeł słonecznych i wiatrowych, które mogą produkować energię w nieco innych porach i warunkach pogodowych.

Projekt Moc fotowoltaiczna Charakterystyka
Kleczew Solar & Wind 250,7 MW Działająca farma PV połączona z 19,2 MW energii wiatrowej
Zwartowo 204 MWp w pierwszym etapie Duży samodzielny park fotowoltaiczny na Pomorzu
Żary-Marciszów 127 MWp planowane Projekt realizowany w województwie lubuskim
Farmy TAURON 120 MWp łącznie Planowane instalacje w Mysłowicach i Ogrodzieńcu

Trzeba też uważać na jednostki. MW oznacza moc znamionową instalacji, natomiast zapis MWp odnosi się do maksymalnej mocy paneli w standardowych warunkach testowych. Nie jest to roczna produkcja energii. Ta zależy między innymi od nasłonecznienia, temperatury, ustawienia modułów, strat w falownikach i ograniczeń sieciowych.

Co wyróżnia największą farmę fotowoltaiczną

Największy obiekt nie zawsze jest automatycznie najbardziej efektywny. Przy ocenie farmy patrzę na kilka elementów jednocześnie: moc, roczną produkcję, dostęp do sieci, sposób zagospodarowania terenu oraz możliwość współpracy z magazynem energii. Sama liczba paneli robi wrażenie, ale dopiero sprawne przyłączenie i dobre zarządzanie energią decydują o realnej wartości inwestycji.

W Kleczewie ważną rolę odgrywa istniejąca infrastruktura energetyczna regionu. Projekt korzysta z obszaru, który już wcześniej był związany z produkcją energii, a hybrydowe połączenie źródeł pomaga lepiej wykorzystać przyłącze. W praktyce oznacza to mniejsze ryzyko, że kosztowna infrastruktura będzie przez część dnia niewykorzystana.

Przeczytaj również: Nowa elektrownia słoneczna w Kolnie: co musisz wiedzieć o inwestycji

Co daje połączenie słońca i wiatru

Fotowoltaika produkuje najwięcej energii w środku dnia i w miesiącach o większym nasłonecznieniu. Wiatr może natomiast pracować także nocą i w okresach, gdy promieniowanie słoneczne jest słabsze. Taki układ nie zapewnia stałej produkcji bez dodatkowych rozwiązań, ale może zmniejszyć wahania generacji i ułatwić bilansowanie energii.

Nie oznacza to, że hybryda całkowicie rozwiązuje problem niestabilności OZE. Nadal potrzebne są elastyczne źródła, magazyny energii, modernizacja sieci i odbiorcy gotowi zużywać prąd wtedy, gdy produkcja jest wysoka. Właśnie dlatego patrzę na Kleczew nie tylko jak na rekord mocy, lecz także jak na test modelu, który może być powielany na terenach poprzemysłowych.

Jaką rolę odgrywa ta inwestycja w polskim OZE

Duża farma słoneczna zwiększa krajową moc wytwórczą bez spalania węgla lub gazu podczas produkcji energii. Nie oznacza to zerowego wpływu środowiskowego, ponieważ budowa wymaga stali, szkła, elektroniki, dróg i infrastruktury przyłączeniowej. Bilans pozostaje jednak korzystny, szczególnie gdy instalacja powstaje na terenie zdegradowanym i zastępuje część produkcji z emisyjnych źródeł.

Według danych Urzędu Regulacji Energetyki fotowoltaika pozostaje jednym z najszybciej rozwijających się segmentów polskich OZE. Rozwój wielkich farm uzupełnia miliony mniejszych instalacji dachowych. Duże projekty dostarczają energię do sieci na skalę przemysłową, a mikroinstalacje ograniczają pobór prądu przez gospodarstwa domowe i firmy.

Dla mieszkańców regionu znaczenie ma także zmiana funkcji terenu. Obszar po kopalni może nadal być związany z energetyką, lecz w nowej, mniej emisyjnej formie. To nie zastąpi wszystkich miejsc pracy utraconych w górnictwie, ale tworzy zapotrzebowanie na operatorów, serwisantów, firmy budowlane i specjalistów od zarządzania energią.

Największa farma nie produkuje energii przez całą dobę

Najczęstsze nieporozumienie polega na utożsamianiu mocy z ilością prądu dostarczanego każdego dnia. Instalacja o mocy 250 MW nie pracuje stale z pełną mocą, ponieważ po zachodzie słońca produkcja spada do zera, a zachmurzenie i temperatura zmieniają uzysk w ciągu dnia.

Drugim ograniczeniem jest przepustowość sieci. W słoneczne, bezwietrzne dni wiele instalacji może produkować więcej energii, niż system jest w stanie przyjąć. W takich sytuacjach operator może czasowo ograniczyć generację. Dlatego rozwój magazynów energii i sieci przesyłowych jest równie ważny jak sama budowa kolejnych paneli.

W mojej ocenie największym błędem jest ocenianie farm wyłącznie przez pryzmat mocy zainstalowanej. Lepsze pytania brzmią: ile energii obiekt faktycznie dostarcza w skali roku, jak często jest ograniczany, czy ma zapewnione przyłączenie i czy jego produkcja odpowiada lokalnemu zapotrzebowaniu.

Co może zmienić ranking w kolejnych latach

Obecny lider nie musi zachować pierwszego miejsca na długo. W grudniu 2025 roku podpisano finansowanie między innymi dla elektrowni Żary-Marciszów o planowanej mocy 127 MWp oraz dla farm TAURON o łącznej mocy 120 MWp. Są to duże projekty, lecz ich ukończenie i uruchomienie wymaga czasu, pozwoleń oraz sprawnego przyłączenia do sieci.

W przyszłych rankingach trzeba będzie odróżniać instalacje działające od projektów zapowiedzianych, a także pojedyncze farmy od zespołów kilku obiektów znajdujących się w jednej lokalizacji. To ważne, ponieważ hasło „największa elektrownia słoneczna” może oznaczać największą moc paneli, największy teren, najwyższą roczną produkcję albo cały kompleks OZE.

Najbardziej prawdopodobny kierunek rozwoju to farmy lokowane na terenach poprzemysłowych, połączone z magazynami energii i innymi źródłami odnawialnymi. Takie rozwiązania będą droższe i bardziej złożone niż zwykły park paneli, ale mogą lepiej odpowiadać potrzebom systemu elektroenergetycznego.

Najważniejsza lekcja z Kleczewa dla polskiej energetyki

Na 2026 rok odpowiedź jest konkretna: pod względem mocy fotowoltaicznej największym działającym projektem jest Kleczew Solar & Wind z 250,7 MW PV. Zwartowo pozostaje ważnym punktem odniesienia, ponieważ jako pierwsze osiągnęło w Polsce skalę 204 MWp i pokazało, że wielkoskalowa energia słoneczna może działać także nad Bałtykiem.

Największa farma nie rozwiązuje sama problemów energetycznych kraju. Pokazuje jednak, że skuteczna transformacja łączy kilka elementów: wykorzystanie terenów po kopalniach, rozbudowę sieci, magazynowanie energii oraz rozsądne łączenie fotowoltaiki z innymi źródłami OZE.

FAQ - Najczęstsze pytania

Kleczew Solar & Wind znajduje się w Wielkopolsce, na zrekultywowanych terenach po odkrywkach węgla brunatnego. Sama część fotowoltaiczna ma 250,7 MW, a cały kompleks hybrydowy osiąga blisko 270 MW dzięki czterem turbinom wiatrowym o łącznej mocy 19,2 MW.

Po rozbudowie w latach 2024-2026 Kleczew ma większą moc fotowoltaiczną niż Zwartowo. Pierwszy etap farmy w Zwartowie uruchomiony w 2022 roku miał 204 MWp, natomiast Kleczew dysponuje obecnie 250,7 MW mocy PV.

Inwestycję zrealizowano na obszarze wymagającym zagospodarowania po działalności górniczej, dzięki czemu nie trzeba było zajmować nowych gruntów rolnych. Projekt wykorzystuje także istniejącą infrastrukturę energetyczną regionu.

Nie. Fotowoltaika wytwarza najwięcej energii w środku dnia i w okresach dobrego nasłonecznienia, a po zachodzie słońca produkcja spada do zera. Generację mogą dodatkowo ograniczać zachmurzenie oraz przepustowość sieci, dlatego ważne są magazyny energii i modernizacja infrastruktury przesyłowej.

Tagi
farmy fotowoltaiczne
energia wiatrowa
magazyny energii
sieci energetyczne
tereny poprzemysłowe
Udostępnij artykuł
Autor Magdalena Kamińska
Magdalena Kamińska
Nazywam się Magdalena Kamińska i od 15 lat zajmuję się tematyką odnawialnych źródeł energii. Moje zainteresowanie tym obszarem zaczęło się, gdy zdałam sobie sprawę, jak istotne jest zrównoważone podejście do energii w kontekście zmian klimatycznych i ochrony środowiska. W swoich tekstach staram się w przystępny sposób tłumaczyć złożone zagadnienia, takie jak efektywność energetyczna, technologie solarne czy wiatrowe, a także aktualne trendy w branży OZE. W pracy kładę duży nacisk na rzetelność informacji, dlatego zawsze dokładnie sprawdzam źródła i porównuję dostępne dane. Moim celem jest dostarczenie czytelnikom użytecznej, zrozumiałej i aktualnej wiedzy, która pomoże im podejmować świadome decyzje w zakresie energii odnawialnej. Wierzę, że edukacja w tym zakresie jest kluczowa dla przyszłości naszej planety.
Oceń artykuł
Ocena: 0 Liczba głosów: 0

Komentarze(0)