Historia Rozalina jest niezwykle ciekawa. Otóż Rozalin do polowy XIX wieku nazywał się zupełnie inaczej, a mianowicie Stara Wioska. Pierwsze wzmianki dotyczące Starej Wioski pochodzą już z 1371 roku i zawarte są w przywileju nadanym przez Jana Księcia Mazowieckiego – Tomaszowi Starowiejskiemu. W roku 1719 w skład dóbr wchodziły także folwarki Daniewice i Młochów.

Dnia 3 maja 1847 roku sporządzono dokument, w którym czytamy między innymi, że Piotr Wichliński – komisarz Wydziału Skarbowego – „ dobra swoje dziedziczne sprzedaje na nieograniczoną własność Rozalii z książąt Lubomirskich Rzewuskiej ”.

I tym sposobem jesteśmy już o krok od wyjaśnienia zagadki zmiany nazwy Stara Wioska na ROZALIN. Rzeczywiście inicjatorką owej zmiany była nowa właścicielka Aleksandra Franciszka Teofila z Lubomirskich Rzewuska, która na pamiątkę swej straconej w Paryżu matki Rozalii z Chodkiewiczów Lubomirskiej przyjęła na bierzmowaniu jej imię, i to właśnie teraz chciała utrwalić w nazwie miejscowości. Warto może w tym miejscu powiedzieć kilka słów o wyjątkowych losach tych dwóch kobiet – matki i córki.

Matka Rozalia Lubomirska, wyróżniająca się urodą i elegancją towarzysząc swemu przyjacielowi Tadeuszowi Mostowskiemu, pod koniec 1792 roku znalazła się w Paryżu, zabierając tam ze sobą swą czteroletnią córeczkę. Paryż Wielkiej Rewolucji nie był wtenczas najspokojniejszym i bezpiecznym miejscem, zwłaszcza dla arystokracji. W kwietniu 1794 roku Rozalia, na rozkaz Komitetu Bezpieczeństwa Publicznego, została aresztowana, pod zarzutem udziału w spisku kontrrewolucyjnym (miała ułatwiać kontakty zagraniczne uwięzionej Marii Antoninie). Wraz z nią do więzienia trafiła i córka. Pomimo starań paryskiej polonii oraz interwencji samego Kościuszki, pomimo planów ucieczki i nieudanych prób, Rozalię wywieziono z więzienia prosto – na szafot. Została zgilotynowana 30 czerwca 1794 roku.

Mała Aleksandra, przerażona, sama wśród obcych, nierozumiejąca spraw wokół niej się dziejących, została umieszczona w więziennym szpitalu, gdzie odnalazł ją wysłannik jej ojca Aleksandra i sprowadził do kraju. Te przeżycia wczesnego dzieciństwa głęboko odcisnęły się na psychice wrażliwej Aleksandry Rozalii, która przez całe swe życie była przeciwniczką wszelkich rewolucji i zawsze manifestowała przywiązanie do wielkich dynastii, zwłaszcza do Romanowów; stąd też traktowana była z pewną rezerwą przez polskie towarzystwo.

W 1805 roku Rozalia poślubiła kuzyna Wacława Rzewuskiego, syna hetmana Seweryna, przyszłego słynnego Emira Tadż ul-Fehr. Wacław Emir – to także postać barwna, romantyczna, zasługująca na kilka słów wspomnienia. Był wszechstronnie utalentowany – poeta, malarz, kompozytor, a przede wszystkim zamiłowany podróżnik i hodowca koni arabskich, które sprowadzał ze Wschodu. W Arabii poznał pustynię i jej mieszkańców. Pozyskał zaufanie przywódców szczepów beduińskich. Sam z upodobaniem nosił wschodni strój i przybrał arabskie imię. Jego postać inspirowała Mickiewiczowskiego Farysa. Rzewuskiemu poświęcili swoje utwory także między innymi – Juliusz Słowacki („ Duma o Wacławie Rzewuskim ”) i Wincenty Pol („ Hetman Złotobrody ”).

Małżeństwo z Aleksandrą Rozalią nie mogło być udane, chociaż urodziło się zeń czworo dzieci. Ona wolała wojaże do Włoch, na Riwierę, do Wiednia, Petersburga, gdzie obracała się w kręgach dworskich, on zaś, jeśli nie był na Bliskim Wschodzie, to przebywał w rodzinnych Podhorcach. Ona wroga wszelkim rewolucjom, on zaangażowany w powstanie w 1830 roku, utworzył i uzbroił oddział Kozaków, których ubrał w krakowskie rogatywki. Zginął w maju 1831 roku w bitwie w powiecie bałuckim. Właściwie zaginął bez wieści, gdyż jego ciała nie znaleziono, co dało powód legendzie, że zaszył się gdzieś na Bliskim Wschodzie żyjąc z Arabami.

Rozalia również parała się piórem. W 1836 roku opisała swą podróż do Konstantynopola; przez całe życie zresztą pisała pamiętniki – „ Memories de la comtesse Rozalie Rzewuska ” zostały wydane w 1939 roku w Rzymie przez jej prawnuczkę.

Dwaj starsi synowie Rozalii i Wacława, mimo że trzymani z dala od ojczyzny, także wzięli udział w powstaniu listopadowym. Młodszy Stanisław, świetnie zapowiadający się historyk, badacz literatury i filozof, zmarł młodo. Trzeci z synów, najmłodszy Witold, oddany przez matkę w służbę w wojsku carskim, zginął jako młody oficer na Kaukazie. Również najstarszy Leon zmarł bezdzietnie. Jedyna córka Kaliksta, wydana w 1838 roku za włoskiego księcia Michelangelo Gaetani, księcia Teano, również niezbyt szczęśliwa w małżeństwie zmarła młodo, pozostawiając Rozalii dwie włoskie wnuczki.